Polowanie na jelenie
Sesja coraz bliżej a wraz z nią masa rzeczy do zrobienia. Dopiero teraz idzie sobie wbić do głowy ile projektów do oddania, a ile do nauki. Pierwsze kolokwia i egzaminy połówkowe za mną, więc można być dobrej myśli co będzie dalej, ale.. z projektami już tak różowo nie jest :). Pracownia foto - cykle zdjęć - fakt, faktem, skończone - trzy plansze po 24 zdjęcia na każdym, ale okupione dobrymi kilkoma godzinami błądzenia z aparatem po Rzeszowie plus.. czekaniem na mrozie na Dworcu PKS-u :). Ćwiczenie pierwsze zaliczone, a drugie świeżo spłodzone - przedmiot banalny w różnych ujęciach. No cóż, prymitywne studio udało się zrobić, strip ze zdjęciami też, ale pożyjemy, zobaczymy.
Druga rzecz, która pewnie już niedługo będzie powodować u mnie napady agresji i ból głowy to projekt z Pracowni Projektowania Graficznego, a jest to: layout i cztery ilustracje dla bajki - zamarzyło mi się coś w klimatach cepelii, niekoniecznie kolorowe, ale dopóki nie powstaną pierwsze szkice, tablet będzie znajdował się w stanie spoczynku :). Na laboratoria, chociaż jest jeszcze dużo czasu też dobrze by było cokolowiek przygotować - na tą chwilę brakuje mi jednego ćwiczenia. Pracownia Technik Projektowania i Przekazu, to logo, które dodałem ostatnio i System Identyfikacji Wizualnej z Księgą Znaku. Pierwsze strony nawet już zrobione, tylko znaleźć motywację, żeby w końcu z tym skończyć. Z grafiki byłoby tego na tyle, chyba, ale to i tak nie wszystko.
Warsztat Radiowy - wszystko fajnie, ale projekt - sonda uliczna - szczerze bardzo ciężko o motywację, poza tym projekt z Historii Mediów w Polsce o Telewizji Polskiej i drugi, tym razem z Historii Mediów, ale na świecie, o dywagacjach Platona i Gorgiasza. Poza tym, jeden projekt z Historii Mediów o Radio RIAS skończony, oceniony.. już dawno.. na szczęście :).
Przed sesją...
O dziwo udało mi się skończyć wszystkie projekty z Pracowni Projektowania Graficznego na czas - jedna nieprzespana noc i jeden problem z głowy. Dawno nic nie robiłem w takim pośpiechu, a deadline lada dzień :). Do tego projekty z Warsztatu Prasowego, Stylistyki, które oczywiście, przez swoją głupotę zostawiałem sobie na ostatnią chwilę :). Nie wiem, skąd takie oceny mi się wzięły, ale narzekać nie będę - wcześniej chociaż nie miałem złudzeń, że stypendium nie będzie - teraz trzeba będzie powalczyć :D. Ale teraz najgorsze - sesja - coś co dla takiej leniwej osoby jak ja oznacza brak czasu - bo jak tutaj znaleźć w swoim napiętym grafiku czas na naukę ;].
A dla znudzonych jeszcze moje stare projekty z Warsztatu: Link 1 Link 2
Święta
Święta jak co roku potrafią zbrzydnąć, i to z roku na rok brzydną coraz bardziej. A tak w ogóle to wesołych świąt - weselszych niż moje.. życzę ;)
Pierwsze przymiarki
Wczoraj, jako że zaczęło się wolne z okazji świąt zacząłem się bawić fotomontażem. Co prawda, nie mam pojęcia jak nazwać swój temat, ale wolałbym najpierw "spłodzić" swoje dzieło, a dopiero później zacząć się zastanawiać jak nazwać swoje dziecko :). Znając siebie, nie skończy się na jednym projekcie, ale do lutego przynajmniej powinno być z czego wybierać :). W styczniu i tak pewnie zatracę ochotę na pracę, bo sesja lada moment i różnie może to bywać.. Najczęściej kończy się pełną niechęcią do wszystkiego i nagłą weną na maratony filmowe ;].. W sumie spadł śnieg, więc pasuje też wybrać się z aparatem w teren, ale mróz do tego nie zachęca, więc odwlekę to w czasie.





